Stan zagrożeń w internecie znajduje się obecnie na poziomie standardowym. Nie występują duże epidemie a eksperci z Kaspersky Lab nie zanotowali żadnych poważnych incydentów związanych z bezpieczeństwem. Poziom zagrożenia: 1

Powrót z konferencji BlackHat Tokyo 2006

Dodany 13 października 2006, 09:29 CEST

Jest 5 października, 8:40. Stoję na środku stacji metra Shinjuku, bezradnie wpatrując się w ogromny, zatłoczony labirynt wejść, wyjść i przejść. Próbuję znaleźć przynajmniej jeden znak po angielsku. Za 20 minut muszę być w hotelu Keio Plaza, gdzie w tym roku odbywa się konferencja BlackHat Japan.

Na miejscu wszystkie moje wyobrażenia na temat ludzi biorących udział w konferencji Black Hat okazują się błędne: zamiast tłumu podejrzanie wyglądających osobników w czarnych kapeluszach otaczają mnie setki bardzo kulturalnych specjalistów IT, z których większość to pracownicy japońskich biur. Powiedziano mi, że typową atmosferę "hakerską" można spotkać na konferencji Las Vegas Black Hat, która organizowana jest każdego sierpnia.

Wykłady odbywały się w dwóch salach jednocześnie, co oznacza, że mogłam obejrzeć tylko połowę prezentacji, które obejmowały od przeglądów ogólnych informacji do bardzo technicznych opisów nowych osiągnięć w dziedzinie programowania systemowego. Około jedna trzecia wystąpień dotyczyła złośliwego kodu. Joanna Rutkowska www.invisiblethings.org przedstawiła swojego znanego już rootkita "proof-of-concept", który opiera się na technologii wirtualizacji, jak również metody obchodzenia polityki Microsoft Vista. Inne prezentacje dotyczyły systemów gromadzenia i automatycznego analizowania wirusów i współczesnych zagrożeń internetowych, takich jak phishing.

Szkoda, że frekwencja na konferencjach IT jest w Rosji mniejsza niż w Stanach Zjednoczonych czy Europie. W Black Hat Japan 2006 uczestniczyło wielu zdolnych i postępowych specjalistów. Jestem przekonana, że podobne przedsięwzięcia przyczyniają się do rozwoju zawodowego osób w nich uczestniczących.